Gdzieś tam sobie jestem. Lampię się w ekran kolejną godziną, a z końca pleców - subtelnie wrastają mi w fotel korzenie. Jak będę chciał to sobie zrobię klick... i nic się nie zmieni. Ludzie "gadajom" żebym nie zerkał tak co chwilę na parapet. Ludzie gadajom...żeże wszystko dzieje się w mojej głowie. Tutaj nie ma nic. Echem pod kopułą, rozmowa z S.- słyszałeś kiedyś o wabikach na sowy? Czytałem że używają ich w orkiestrach symfonicznych jako "instrument prymitywny", na co dyskurs padł od myśliwych, którzy zaśmiali się na ów stwierdzenie gromko, jakoby fortepianem nie dało się wabić. Otóż kłóciłbym się, jak tak na siebie patrzę myślami. Założę się że na dźwięk ballady g-moll wyskoczę przez okno i polecę. Choćby w ten upał i parujące przestrzenie, gdzie każdy krok przykleja się do asfaltu, a ludzie schronienia szukają w pootwieranych z tej okazji bramach. Jak będę chciał, to sobie poluzuję "krawat", byle bym nie zahaczył o kolce na gołębie, w poszarpanej bieliźnie nie najlepiej się lata, łopoce na wietrze i nie raz widok przesłania, ech te za ciasne klatki. Schodowe rzecz jasna.
Przy największych upałach, po chodnikach chodzę blisko ścian, zawsze to jakiś chłód z piwnicznych okien liże po kolanach. Z pierwszym lepszym przeciągiem wbijam się w pozamykane na co dzień podwórka i pałętam się po kamienicach i patiach. W słuchawkach śmiało za tło może służyć ósma minuta ballady. Przestaję wierzyć przy niej w moje urojone bajki.
W międzyczasie napiszę list. Dobre to słowo - międzyczas, jakby zatrzymywało zegarki.
W portfelu noszę kilka pocztowych znaczków, tak na wszelki wypadek. Do Gosi, co jeździ w Alpach rowerem do miasta, albo do Ciebie? Tylko daj adres...
...cdn
ja chcę list, adres poszedł na maila :)
OdpowiedzUsuńooo... szybko. Dobrze droga :) Anonimowa ..piszę, pozwól że zacznę od kilku kropek, i będę go nasycał przez kilka chwil, jak mawia jeden z moich Przyjaciół - Kisiel się powoli gotuje :)
Usuńha!
OdpowiedzUsuńno i wziął się za pisanie ;]
No ba, choć w tym momencie to za wykończenie haso-pląsu , Łagiewniki - Kleparz, Reggae było w garażu... i dużo Drzew
UsuńA ja ciągle wierzę, że to nie jest bajka... ale podobno jestem naiwna.
OdpowiedzUsuńMiędzyczas..
Kto dziś pisze listy? Ja już zapomniałam jak to jest. Choć podobno najpiękniejsze listy są te niewysłane.. schowane głęboko w szufladzie.. i na koniec spalone.